IX Poznań Old Jazz Festival

Serdecznie zapraszamy na kolejną dziewiątą edycję Poznań Old Jazz Festival, która odbędzie się 23 września br. Jak co roku ważnym elementem festiwalu będzie Mała Akademia Jazzu. W formie krótkiego koncertu opowiemy historię gatunku, zademonstrujemy instrumenty charakterystyczne dla tego kierunku jazzu i zaprezentujemy najważniejsze kompozycje i najwybitniejszych przedstawicieli tej muzyki. Pokażemy także na czym polega sztuka improwizacji i przeprowadzimy kilka konkursów, a te osoby które poprawnie odpowiedzą na nasze pytania otrzymają nagrody ufundowane przez sponsorów. Audycję poprowadzi trębacz Dixie Company Jakub Marszałek mający znakomite przygotowanie pedagogiczne. Liczymy, że także w tym roku tłumy poznaniaków i turystów spontanicznie przyłączą się do muzycznego korowodu w stylu nowoorleańskim prowadzonego od Starego Browaru do Starego Rynku. Wieczorem w Centrum Kongresowo-Dydaktycznym UM przy ulicy Przybyszewskiego 37A odbędzie się koncert galowy. Gorąco zachęcamy do obejrzenia reportażu Telewizji Polskiej autorstwa Janusza Hojana z VIII Poznań Old Jazz Festival http://poznan.tvp.pl/27277696/viii-poznan-old-jazz-festival-08102016

Bilety na koncert galowy będzie można nabyć w Centrum Informacji Miejskiej przy ulicy Ratajczaka 44 w Poznaniu oraz w Centrum Kongresowo-Dydaktycznym UM przy ulicy Przybyszewskiego 37A.

IX Poznań Old Jazz Festival

23 września 2017 roku godzina 18:00 Centrum Konferencyjno-Dydaktyczne UM ul. Przybyszewskiego 37A
Gospodarz festiwalu Dixie Company

Program:

Mała Akademia Jazzu Zespół Szkół przy ulicy Prądzyńskiego 53 w Poznaniu

Brazzo Brazzone - Hanower Niemcy

The Dixie Hot Licks – Czechy

Happy Jazz Band – Polska

Leliwa Jazz Band - Polska


VIII Poznań Old Jazz Festival


Drodzy Fani jazzu tradycyjnego!

Przeglądnąłem tekst umieszczony na naszej stronie po ubiegłorocznym VII Poznań Old Jazz Festival, do czego i Państwa zachęcam. W przeciwieństwie do wyborczych zapowiedzi polityków nasze obietnice dotyczące kolejnego Festiwalu, który już za nami, zostały spełnione co do joty!
Na VIII Poznań Old Jazz Festiwal, który odbył się w sobotę 17 września 2016 r., zgodnie z zapowiedzią przybyli: trio Jazzpolizei z Berlina, Prešovsky Dixieland ze Słowacji oraz Five O’Clock Orchestra z Częstochowy. Dotrzymaliśmy obietnicy co do muzycznej obecności gospodarzy Festiwalu - Dixie Company, których muzyką można było nasycić się na paradzie nowoorleańskiej i na koncercie galowym. Znakomicie udała się Mała Akademia Jazzu w nowej formule, która odbyła w piątek poprzedzający główne wydarzenia Festiwalu w Zespole Szkół z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 w Poznaniu przy ul. Prądzyńskiego 53.
Niespodziewanie spełniły się też nasze marzenia o takiej metamorfozie „parady nowoorleańskiej”, by przyciągała jeszcze więcej publiczności. Stało się to za sprawą absolutnie niesamowitych i cudownych tancerzy grupy Swing Craze, skupiających entuzjastów i propagatorów tańca Lindy Hop. Towarzyszyli nam przez cały festiwalowy dzień.
By wszystko udało się zorganizować, oczywiście potrzebne były niemałe środki finansowe, których dostarczyli przede wszystkim nasi niezawodni przyjaciele, od lat wspierający Festiwal. Bez życzliwości Macieja Dąbrowieckiego – Prezesa Storck spółka z o.o. czy Krzysztofa Smolińskiego – Prezesa Steelpress spółka z o.o. nawet największe starania organizatorów Festiwalu nie miałyby szans powodzenia. Ich rolę docenił także Tadeusz Erhardt-Orgielewski, lider i założyciel Five O’Clock Orchestra, który po prawie półwiecznej karierze jazzmana z pewnością wie co mówi, a w czasie występu, z estrady w imieniu swoim i zespołu również podziękował naszym sponsorom.
Dziękując, nie sposób pominąć pozostałych wspaniałych ofiarodawców, a to Miasta Poznań, które wyasygnowało środki dla naszej Imprezy. Podziękowania kierujemy również do Pani Prezes Małgorzaty Deckinger-Mrowiec, Pana Macieja Kramera z Hama Polska sp. z o.o. oraz Tomasza Borowskiego Prezesa MSR Traffic Zakład Systemów Sterowania Ruchem Drogowym sp. z o.o. Od kilku już lat wspiera nas również Krzysztof Ostrowski – Prezes Robi sp. z o.o. Do grona wiernych przyjaciół i zdeklarowanych fanów jazzu tradycyjnego zaliczamy Czesława Ratajczaka właściciela Zakładu Remontowo-Budowlanego w Grodzisku Wlkp. Cieszy nas pogłębiająca się więź z Rehasport Clinic i życzliwość Pana dr. Tomasza Piontka. Trudno wyobrazić sobie nasz Festiwal bez pomocnych gestów Waldemara Kaczmarka z Klubu Rondo, należącego do Spółdzielni Mieszkaniowej Grunwald.
Miła jest nam świadomość, że są takie osoby i firmy, które wspierają nas corocznie od pierwszych imprez festiwalowych. Należą do nich Aleksandra Cebernik - Prezes Harpo sp. z o.o. Technologia dla Niepełnosprawnych oraz niestrudzony propagator i mecenas kultury firma Schattdecor sp. z o.o. Nasza wdzięczność należna jest również pozostałym sponsorom, panom: Krzysztofowi Tomczakowi i Jerzemu Łupickiemu oraz firmom: Browar Fortuna w Miłosławiu oraz Protext Poligrafia.
Nie wiem, gdzie prezentowane byłyby koncerty galowe Old Jazz Festiwal, gdyby nie Bogdan Poniedziałek – Kanclerz Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i jego wielka życzliwość dla naszego przedsięwzięcia. To dzięki niemu i przychylności władz Uczelni imprezy festiwalowe odbywają się we wspaniałej sali Centrum Kongresowo-Dydaktycznego, gdzie mamy zapewnione znakomite nagłośnienie i profesjonalną obsługę techniczną.
Cieszy nas życzliwe zainteresowanie mediów wydarzeniami firmowanymi przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Jazzu Tradycyjnego „Dixie Club”. Relacje red. Marka Zaradniaka w Głosie Wielkopolskim, audycje prowadzone przez red. Ryszarda Glogera i red. Barbarę Miczko-Malcher w Radio Merkury Poznań oraz zainteresowanie Telewizji TVP3 Poznań reprezentowanej przez red. Janusza Hojana wprowadzały odpowiednią dixielandową atmosferę. Do tego bardzo cenne dla nas były informacje o planowanych zamierzeniach zamieszczane w miesięczniku IKS, które z pewnością przysporzyły nam wielu słuchaczy na koncertach „Swingującej Starówki” oraz wydarzeniach stricte festiwalowych.
Za to wszystko jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim wymienionym i niewymienionym osobom i firmom. A skoro jestem przy podziękowaniach, to chciałbym wskazać na tych, których publiczność dostrzec nie może, a bez których Festiwal by nie istniał.
Piotr Soroka – pomysłodawca Festiwalu, perkusista Dixie Company i Prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Jazzu Tradycyjnego „Dixie Club”. Ten, który wszystko, podkreślam - wszystko (!!!) wymyśla, organizuje. Ten, który kontaktuje się z wykonawcami, uzgadnia z nimi warunki uczestnictwa, kontaktuje się ze sponsorami, udziela wywiadów dla radia i telewizji, przezwycięża wszystkie przeciwności i pokonuje przeszkody na drodze do sukcesu Old Jazz Festiwal. Drugą osobą pozostającą w cieniu festiwalowych jupiterów jest Jacek Zgoliński Wiceprezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Jazzu Tradycyjnego „Dixie Club” i szef Centrum Kongresowo-Dydaktycznego UM w Poznaniu, zagorzały miłośnik bluesa i wspaniały organizator.
Nie zważając na ewentualne konsekwencje wynikające z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi powiem, że właśnie ONI są spiritus movens Old Jazz Festival!
Być może nie powinienem recenzować warstwy merytorycznej Festiwalu, ale ośmielony i zachęcony przez wybitnego muzyka, kompozytora i aranżera Bogdana Ciesielskiego do pisania tzw. „wrażeniówek”, słów kilka o wykonawcach, którzy przewinęli się przez festiwalową estradę.

Początek Parady Nowoorleańskiej

Jak w ubiegłym roku, zaczęło się od bardzo udanego występu Happy Jazz Band z Maciejem Kramerem, który to Zespół stał się dojrzalszy, prezentując świetnie wyważone bigbandowe brzmienie. Grupa prezentuje się naprawdę dobrze, a występy podczas Swingującej Starówki upewniają o bardzo szerokim repertuarze Bandu.
Jazzpolizei z Berlina, choć w swoich występach przesuwają akcenty w stronę show, gdzie pierwszoplanową rolę przejmuje warstwa wizualna, to jednak nie jest ona w stanie przykryć autentycznych umiejętności muzyków. Trzeba naprawdę mieć znakomity warsztat, by sprokurować tak smakowity pastisz jazzu tradycyjnego. Słuszność tego spostrzeżenia potwierdza fakt, że Mathias Grabisch potrafił zagrać przepięknie na suzafonie całą linię melodyczną utworu. To naprawdę trudne i nieswoiste dla tego instrumentu!

Niespodziewane spotkanie Jazzpolizei z polskim policjantem


Dixie Company, jak zwykle dali pokaz nieprawdopodobnego luzu i profesjonalizmu najwyższej próby. Brzmienie zespołu niezmiennie jest znakomite, a każdy z muzyków jest wirtuozem swojego instrumentu. W ten klimat bez trudu wpasował się puzonista Five O’Clock Orchestra - Jakub Moroń, który zastąpił nieobecnego Krzysztofa Zarembę. Jego gościnny występ z Dixie Company uznać należy za wydarzenie tegorocznego Festiwalu. Ten wspaniały muzyk, zasługuje na najwyższe uznanie. Może trochę żal, że nie usłyszeliśmy na Festiwalu śpiewającego Wojtka Warszawskiego, który ustąpił miejsca gościowi z Hanoweru – Paulowi Harwinowi, gdyż ten poprowadził nas - fanów jazzu tradycyjnego w klimaty bliższe dawnym rewiom z berlińskiego Friedrichstadt-Palast.
Nie zawiódł Prešovsky Dixieland - klasyczny w swoim składzie i brzmieniu, prezentujący wyrównany, znakomity poziom wykonawczy. Nie od dziś wiadomo, że na południe od Polski, zarówno w Czechach, jak i na Słowacji wiele się dzieje w zakresie jazzu tradycyjnego. Również Five O’Clock Orchestra z Częstochowy, której muzyków z ogromnym wyczuciem dobiera lider Tadeusz Erhardt-Orgielewski pokazała na czym polega stary dobry jazz. Znów brylował Kuba Moroń na puzonie i znakomity, grający „od zawsze” czyli od 47 lat w zespole klarnecista, saksofonista i pianista – Janusz Sołtysik.

Grupa taneczna Swing Craze w akcji

I wreszcie z największą przyjemnością chcę napisać o zjawiskowych, tryskających humorem i werwą tancerzach SWING CRAZE, którzy stali się przyciągającą wzrok ozdobą Festiwalu. Ta poznańska grupa entuzjastów i propagatorów Lindy Hop wrażenia muzyczne wzbogaciła wizualnymi. Działo się to na chodnikach podczas parady nowoorleańskiej, a także podczas koncertu galowego. Ich taniec miał wiele wspólnego z dixielandem, a to poprzez fantastyczną umiejętność improwizacji, swoistą dla rasowych jazzmanów. Jak twierdzą wytrawni muzycy jazzowi, improwizacja może się udać tylko w jednym przypadku – gdy jest perfekcyjnie przygotowana. W istocie, patrząc na niezwykle spontanicznych tancerzy, miało się wrażenie jakby wykonywali z góry przygotowane układy choreograficzne, choć niewątpliwie była to improwizacja, zdeterminowana okolicznościami towarzyszącymi popisom. Źle napisałem, to nie były popisy, a tkwiąca w nich potrzeba ruchu, gdy słyszą rytmiczną, synkopowaną muzykę. Przy nich naprawdę łatwo zrozumieć, w jaki sposób powinno się używać swingu. Należy mieć nadzieję, że widoczna u nich nieprzeparta chęć tańca do muzyki granej na żywo sprawi, że tancerze Swing Craze staną się stałym elementem naszego Festiwalu. A w roku 2017 spotykamy się w sobotę w dniu, o którym na pewno wcześniej Was powiadomimy Pamiętajcie – każdy przyprowadza przynajmniej dwóch swoich znajomych, krewnych, przyjaciół, co będzie sprawdzał Wasz Prze-moll (Barański), na-moll’ny konferansjer festiwalowy
PS. A tancerze Swing Craze wraz z osobami towarzyszącymi na koncert galowy w przyszłym roku wchodzą za darmo!

17 września kolejne święto „starego dobrego jazzu” czyli ósma edycja Poznań Old Jazz Festival. Dzień wcześnie w piątek organizujemy Małą Akademię Jazzu w zespole szkół przy ulicy Prądzyńskiego. Jak co roku ulicami Poznania przejdzie Parada Nowoorleańska, a w sobotni wieczór zespoły uczestniczące w festiwalu zagrają na koncercie galowym w Centrum Kongresowo-Dydaktycznym przy ulicy Przybyszewskiego.

Program festiwalu:

Bilety w cenie 60 zł do nabycia w CIM Ratajczaka 44, CKD UM Przybyszewskiego 37A, bilety24.pl

Zapraszamy trzy formacje:

Jazzpolizei z Niemiec

Presovsky Dixieland ze Słowacji

Five O'Clock Orchestra - Częstochowa

Dixie Company American Tour 2016

Właśnie wróciliśmy z kolejnego trzeciego amerykańskiego tournee. Zagraliśmy w kilku znaczących ośrodkach zachodniego wybrzeża: Los Angeles, Santa Monica, San Diego oraz Escondido. Odwiedziliśmy Aleję Gwiazd i Beverly Hills. Kolejnym etapem był udział Dixie Company w Sacramento Music Festival. Miejscowa gazeta The Sacramento Bee ze stu grup uczestniczących w Festiwalu najwyżej oceniła naszą formację.

W Kalifornii spotkaliśmy się ze znakomitym przyjęciem przez fanów "starego dobrego jazzu" oraz wspaniałą gościnnością miejscowej Polonii z Adamem Gromkiem na czele. Nawiązaliśmy współpracę z amerykańskimi pianistami Bradem Key'em i Billem Chechii. Po festiwalu w Sacramento zagraliśmy jeszcze w Lake Wildwood, Grass Valley, Rancho Cordova oraz San Francisco. Wraz z Dixie Company występowała charyzmatyczna amerykańska wokalistka jazzowa Diane Davidson. Będąc w Nevadzie odwiedziliśmy też legendarne Virginia City.

Będąc w Nevadzie odwiedziliśmy legendarne Virginia City.

Nasze koncerty w USA organizowane są przy udziale wielu instytucji. Dlatego chcemy serdecznie podziękować Konsulatowi RP w Los Angeles, Samorządowi Województwa Wielkopolskiego, Władzom Miasta Poznania, Instytutowi Kultury Polskiej w Nowym Jorku, oraz Instytutowi Adama Mickiewicza w Warszawie za finansowe wsparcie. Dzięki temu mogliśmy między innymi zagrać w Magicapolis Theatr w Santa Monica, gdzie obok Dixie Company wystąpili amerykańscy artyści Diane Davidson i Brad Key.

Koncert w Magicopolis Theatr w Santa Monica

Elka i Adam Gromkowie

W Ameryce są także ludzie instytucje jak Elżbieta i Adam Gromek z Sacramento prawdziwi przyjaciele artystów. Dzięki nieprzeciętnym zdolnościom organizacyjnym Adama nasze muzyczne peregrynacje w Kalifornii przebiegały perfekcyjnie i bez problemów. Należy też wspomnieć o gościnności kalifornijskiej Polonii Marianny i Tomka Samlików, Bożeny i Mirka Burasiów, Marii Kubal oraz Teresy i Wojtka Stanisławskich.

Maria Kubal gosciła nas w Los Angeles

Trasę koncertową Dixie Company wspierało wiele osób Zbyszek Cabaj, Andy Kazmierczak, Andy Dowen, Wanda Presburger, oraz Anna Maria Russell. Kalifornijska Polonia zajmuje bardzo wysoką pozycję w hierarchii społecznej tego stanu. Adam Gromek pracuje na stanowisku rządowym, Wojtek Stanisławski przygotowuje w firmie Qualcomm najnowsze rozwiązania technologiczne stosowane w bolidach formuły pierwszej, natomiast Zbyszek Cabaj założył firmę Albireo Energy wykonującą zlecenia dla armii amerykańskiej.

W San Diego mieszkaliśmy u Teresy i Wojtka Stanisławskich

Dostajemy także takie nietypowe, ale bardzo wzruszające podziękowania.

Bal Polski-Bruksela 2016

W sobotę, 30 stycznia br. mieliśmy zaszczyt zagrać w Brukseli na siedemnastym Balu Polskim - największym i najbardziej prestiżowym polskim wydarzeniu promocyjnym w Beneluksie. Zebrano ponad 10 000 euro, które organizatorzy - Ambasada RP w Belgii i Polska Organizacja Turystyczna przekażą polskim i belgijskim dzieciom potrzebującym pomocy. Bal objęła swoim patronatem małżonka prezydenta RP, Pani Agata Kornhauser-Duda, która przesłała gościom list odczytany w czasie wieczoru. Wśród zgromadzonych, z których ponad połowę stanowili obcokrajowcy znalazły się takie osobistości jak Księżna Alexandre de Belgique, ambasadorzy Francji, Singapuru, Czech i Belgii, ministrowie, posłowie, generałowie, grupa belgijskiej arystokracji zaproszona przez księżną, belgijscy i polscy przedsiębiorcy i media. Wraz z Dixie Company zaśpiewała młoda znakomita sopranistka Julia Szproch, której występ porwał do tańca zgromadzonych gości.

Zdjęcia: Łukasz Kobus/KobusArt

Julia Szproch&DixieCompany

Julia Szproch

Księżna Alexandre de Belgique i Pan Konsul Artur Harazim

Zaproszeni goście na parkiecie

Pod koniec mijającego roku Dixie Company otrzymali dwie znakomite rekomendacje od Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego oraz instytutu Kultury Polskiej w Nowym Jorku. Wysoka ocena ponad dwudziestoletniej działalności zespołu, jeszcze bardziej mobilizuje nas do popularyzowania „starego dobrego jazzu”.

W tym roku w USA ukazała się płyta kalifornijskiej wokalistki jazzowej Diane Davidson.